1

Polak burmistrzem Londynu?

Burmistrz Londynu to bez wątpienia jedno z najwybitniejszych stanowisk w Wielkiej Brytanii; jest dobrze znane w świecie, zaraz po królowej i premierze.

Dotychczasowy gospodarz Londynu, kontrowersyjny przedstawiciel partii konserwatystów Boris Johnson, oznajmił, iż zakończy swoją drugą kadencję w 2016 roku i nie będzie się ubiegał  trzeci raz o fotel.  Wywołało to poruszenie w brytyjskim świecie politycznym oraz lawinę spekulacji dziennikarskich odnośnie potencjalnych kandydatów.

Do tego, by stać się oficjalnym kandydatem danej partii, droga jest bardzo długa. Do końca września tego roku partie polityczne potwierdzą swoich potencjalnych kandydatów, którzy będę się ubiegać o oficjalną nominację partyjną do kwietnia 2016 roku. Wybory na burmistrza odbędą się 5 maja 2016 roku.

Pomimo tego, że nie ma jeszcze potwierdzonych informacji o kandydatach z  różnych ugrupowań, zarówno prasa, jak i opinia publiczna spekulują na ten temat. Na przykład ulubieńcem zakładów bukmacherskich jest Zac Goldsmith: milioner, ekolog oraz członek parlamentu z ramienia konserwatystów. Z kolei ulubieńcami prasy z ramienia partii pracy są Tessa Jowell oraz Sadiq Khan.

Jest również polski akcent wśród potencjalnych kandydatów. Mianowicie – Jan Żyliński, dobrze znany polski aktywista z tytułem książęcym. Żyliński, w kwietniu tego roku, wzywał na pojedynek Nigela Farage’a, brytyjskiego eurosceptyka.  Według doniesień prasy polonijnej na Wyspach, książę ma jasną misję – „Walczyć o dobre imię Polaków na Wyspach.

Chcę zmienić wizerunek Polaków na Wyspach, których zasługi dla brytyjskiej gospodarki są niepodważalne.” Bez wątpienia, pan Jan jest odnoszącym sukcesy biznesmenem i ma wspaniałe osiągnięcia wśród Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. Spełnia również wymogi formalne, by zostać kandydatem. Jest Brytyjczykiem, mieszka w Londynie, należy do partii konserwatywnej, ma za sobą dorobek zawodowy oraz społeczny. Mówi o sobie, iż na przestrzeni lat pokazał, że potrafi działać.

Jeśli zostanie oficjalnym kandydatem z ramienia partii koserwatywnej, postuluje, że wybuduje milion domów, posadzi milion drzew oraz obniży o połowę opłaty za komunikację miejską. Ma również jeden polski postulat. Chce postawić w centrum Londynu pomnik upamiętniający polskich lotników, walczących w Bitwie o Anglię.

Mieszkający w Londynie Żyliński opublikował niedawno bijące rekordy popularności nagranie, w którym „przekonuje, że Brytyjczycy mają wiele powodów, by kochać Polaków”.   

Tak zwany Wielki Londyn liczy obecnie, według oficjalnych danych, około 9 milionów mieszkańców, którzy są bardzo zróżnicowani pod względem etnicznym. Szacuje się również, że Polaków mieszkających w Londynie i oficjalnie zarejestrowanych jest około 200 tysięcy. Wielu ekspertów podaje, że w rzeczywistości liczba ta jest do czterech razy większa.

Powstaje pytanie, czy londyńczycy będą gotowi na burmistrza polskiego pochodzenia? Przekonamy się o tym już wkrótce. Jednakże, bez  względu na wynik, z pewnością nie można pomniejszyć roli, jaką mogą odegrać polscy mieszkańcy Londynu podczas wyborów przyszłego burmistrza.

Anna Ruszel, Polish Professionals Forum in Europe
Zdjęcia: Paweł Fesyk