1

Klaudia Gaugier – Dusze zamknięte w lalkach

Lalki w wykonaniu Klaudii Gaugier bywają śmieszne, albo przerażające. Każda ma indywidualną osobowość.  Są jak postaci z mrocznej baśni braci Grimm.

Niektóre uśmiechają się do nas przymilnie, inne spoglądają ponuro, złowrogo, ze strachem, bólem, bezradnością.  Lalki powstają głównie z myślą o dorosłych. Są zmaterializowanym marzeniem, pragnieniem lub strachem, który łatwiej oswoić, kiedy nabierze kształtu. Oczarowują ludzi wyjątkowych, którzy nie zagłuszyli w sobie wrażliwości dziecka.

Jak twierdzi Klaudia Gaugier, lalki to naczynia na energię albo na włóczące się w pobliżu dusze. Jej prace pokazywane są na wystawach w Polsce i za granicą. „Lalki muszą poruszać. Moje nie są sztucznie ładne. Klasycznie piękne. Niektórym może się wydawać, że są wręcz brzydkie, albo straszne. Ja nie patrzę na nie w tych kategoriach“ – przekonuje lalkarka.

Przygoda Klaudii z lalkami rozpoczęła się całkiem przypadkowo, jak sama twierdzi; lalki były dla niej olśnieniem. „Powstały anioły z filcu, które zaskoczyły mnie ekspresją, choć użyłam bardzo skromnych środków –  ściągnięty nitką materiał i kilka koralików. Pomyślałam, że skoro patrzy na mnie i uśmiecha się kawałek filcu, to co będzie jeśli „odcisnę emocje” w glinie i dodam do nich ciało?“. Pierwszą ukończoną lalką był kot, z otwartą, zębatą paszczą, pałaszujący ryby.

Z rodzinnej Łodzi przeprowadziła się do Wrocławia, by zgłębiać malarstwo, grafikę i rzeźbę. Podczas studiów na Akademii Sztuk Pięknych zafascynowały ją średniowieczne figury sakralne i ludowe.

Jak twierdzi Klaudia, tworzenie lalki to konkretne etapy pracy, ale muszą wynikać przede wszystkim z potrzeby ducha. Lalki to połączenie tradycji lalek porcelanowych z prymitywnymi lalkami szmacianymi.  Tworząc nową postać, Klaudia przeważnie potrzebuje około miesiąca na przygotowanie wszystkich potrzebnych komponentów.

Najpierw powstaje  twarz – jedyna i niepowtarzalna, ponieważ nie używa form. Stara się nadać im ponadczasowy charakter. Potem nakłada polichromię i maluje oczy – to jeden z najbardziej czasochłonnych, ale także najistotniejszych momentów nadających lalce wyjątkowy charakter. Wnętrze tekstylnego ciała wypełnia sprężystym włóknem poliestrowym, które doskonale trzyma kształt.

Według Klaudii, lalki są perfekcyjnym medium do demonstrowania najgłębszych uczuć i emocji, pozostawiając jednocześnie miejsce na wieloznaczność. Są idealnym połączeniem tego, co namacalne, z tym, co niedotykalne i upragnione.

Lalki mają nieprawdopodobną wewnętrzną siłę. Mogą być śmieszne albo przerażające, mieć własną ekspresję, osobowość, a przez to budzić skrajne uczucia – w tym tkwi ich fenomen i to zachwyca.  Jak twierdzi Gaugier, najważniejsze w kreowaniu lalki jest możliwość dodania przedmiotowi duchowości. Jest to duchowość osiągnięta przez pozór życia wyrażający się w spojrzeniu, grymasie twarzy czy geście. Tworzenie jest dla Klaudii procesem polegającym na połączeniu tak właśnie rozumianej duchowości z materią, przez co przedmiot nabiera głębokiego wyrazu.

Klaudia Gaugier jest pionierką w robieniu tego typu lalek na dużą skalę w Polsce. Jej wytwory robią furorę, a dziś jej dzieła, pokazywane na wystawach w Polsce i za granicą, zadebiutowały na scenie. „Kopciuszka” z jej lalkami i scenografią wyreżyserował w łódzkim Teatrze Pinokio Konrad Dworakowski.  Jej lalki pokazywane są w międzynarodowych  magazynach: Arletta zdobi okładkę amerykańskiego kwartalnika Art Doll Quarterly, Czerwony Kapturek i Lupus znaleźli się w magazynie Doll Collector. Nazwisko polskiej lalkarki znalazło się na plakacie międzynarodowej wystawy lalek Collective exhibition DOLLIRIUM Art Doll Emporium. 

Marta Hernandez
Zdjęcia: Archiwum artystki