Lubię to

Ewa Chodakowska Mężczyźni coraz bardziej się starają

Z Ewą Chodakowską rozmawia Adam Mikołajczyk.

Adam Mikołajczyk: Jaka jest pani zdaniem – „trenerki wszystkich Polek” – Polka w XXI w.?

Ewa Chodakowska: Na pewno coraz bardziej pewna siebie i otwarta. Polka w XXI w. chce mieć czas nie tylko dla wszystkich dookoła, ale także dla siebie. Ta świadomość własnych potrzeb jest ogromnie ważna. Bardzo się cieszę, że ich realizowanie dla wielu Polek jest równoznaczne z treningiem.

AM: A jacy są mężczyźni w Polsce? Ostatnio usłyszałem, że za miękcy… Czy to prawda?

EC: Staram się unikać przypinania komukolwiek podobnych łatek. Uważam, że często jest to po prostu krzywdzące.
O mężczyznach mogę powiedzieć, że coraz bardziej starają się dotrzymać kroku swoim kobietom na bardzo wielu płaszczyznach życia. To cieszy.    

AM: W niedługim czasie osiągnęła pani ogromny sukces. Czy trudno jest kobiecie zrobić karierę w Polsce? 

EC: Sukces dla każdego z nas oznacza coś innego. Myślę, że to nie on powinien być celem samym w sobie. Staram się propagować wybór pracy, która daje przyjemność i satysfakcję. Namawiam, by odkrywać, co nas cieszy, a następnie inwestować w to energię i czas. Takie podejście bardzo często sprawia, że w danej dziedzinie osiągamy sukces.

AM: Ostatnio dużo dyskutowało się na temat parytetów, aktywizacji kobiet w życiu publicznym, politycznym, biznesowym.       Czy faktycznie ma pani poczucie, że kobiety w Polsce mają gorzej od mężczyzn?  

EC: Nie generalizuję. Myślę, że powinniśmy się uzupełniać w życiu. 

AM: Swoją misję rozruszania Polek rozpoczęła pani od Internetu – poprzez blog i kanał na YouTube. Zdaje się, że ten rodzaj trampoliny zawodowej został zdominowany przez kobiety, potwierdzają to przykłady blogerek kulinarnych, modowych. Zgadza się pani z tą tezą?

EC: Być może Internet jest domeną kobiet, przyznam szczerze, że nie sprawdzałam. Wierzyłam, że jest to najlepszy kanał komunikacji z moimi podopiecznymi, ale trzeba pamiętać, że dotarcie za pomocą Facebooka wymaga ogromnej pracy i samodyscypliny.

AM: Szczęśliwa Polka według pani to…

EC: Własną wizję szczęścia każda Polka musi znaleźć w sobie. Ja znalazłam sposób na siebie i podzieliłam się nim z kobietami – realizuję programy treningowe i propaguję zdrowe odżywianie. Wprowadzam w życie ponadczasową ideę: w zdrowym ciele zdrowy duch. Polecam trening, który pozwala Polkom być w formie i powoduje wydzielanie hormonów szczęścia!

AM: Czy Polska faktycznie jest kobietą?

EC: Polska jest i kobietą, i mężczyzną. Byłoby bardzo miło, gdyby te dwa światy się uzupełniały.

****

Ewa Chodakowska, 31-letnia instruktorka fitness, błyskawicznie rozkochała Polki w treningu. Nic więc dziwnego, że określana jest mianem „trenerki wszystkich Polek”. Emanuje pozytywną energią, motywuje i inspiruje. Zaraża uśmiechem i ciepłem, ale jako trenerka jest niezwykle wymagająca. Dlatego jej autorski program przynosi tak spektakularne efekty.

Pochodzi z Sanoka. Najpierw studiowała stosunki międzynarodowe, później wiązała swoją przyszłość z aktorstwem i fotografią. Spędziła dwa lata w Anglii, ale deszczowa aura Wysp Brytyjskich zupełnie jej nie odpowiadała. Dlatego przeprowadziła się do Grecji. Ewa Chodakowska skończyła prestiżową akademię pilatesu w Atenach, gdzie zaczęła pracę jako trenerka fitness. Już wtedy zyskała przydomek trenerki kilerki. W Grecji spotkała też swoją miłość – trenera personalnego, Lefterisa Kavoukisa.

Jej pierwsza książka zatytułowana „Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską” wciąż nie schodzi z listy bestsellerów. Jej oficjalny profil na Facebooku ma już ponad 700 tys. fanów, a ich liczba stale rośnie. W 2013 r. jej nazwisko było najczęściej wyszukiwanym hasłem w Google spośród żyjących znanych osób.

Ewa mimo ogromnego sukcesu, jaki osiągnęła, nie zmieniła swojego podejścia do ludzi, którzy z nią ćwiczą – są dla niej najważniejsi. W styczniu ruszyło jej autorskie studio fitness Be Active (ul. Wołoska 4, Warszawa), które jest także bezpośrednim miejscem spotkań Ewy z jej podopiecznymi.

Źródło: Teraz Polska