2

Czy musisz być bogata, by być wolna finansowo?

Dobra wiadomość: nie musisz być bogata, aby osiągnąć wolność finansową. Zła: aby ją utrzymać, powinnaś żyć poniżej swoich możliwości finansowych.

Chociaż pojęcia bogactwa i wolności finansowej sąsiadują ze sobą i często są brane za synonimy, to jednak oznaczają one coś zupełnie innego. Bogactwa nie da się jednoznacznie zdefiniować i można o nim mówić jedynie w porównaniu do skromniejszych majątków innych ludzi. Dlatego bogactwo jest pojęciem względnym i związanym z lokalnymi standardami majątkowymi. Najbogatszy przedsiębiorca z wioski pod Sieradzem nie czuje się wcale taki bogaty na balu charytatywnym w Łodzi. Na podobnym balu w Warszawie czuje się jeszcze mniej komfortowo, a na bal charytatywny w Monte Carlo, Dubaju czy w Moskwie mógłby zostać nie wpuszczony przez ochroniarzy – bo jako jedyny podjechał pod luksusowy hotel sam, bez kierowcy ubranego w surdut i białe rękawiczki.

Wolność  finansowa różni się od bogactwa w sposób diametralny. Tutaj definicja jest bardzo precyzyjna, a punktem odniesienia są własne potrzeby gotówkowe. By móc powiedzieć, że jest się wolnym finansowo, trzeba mieć comiesięczny dopływ gotówki co najmniej tak wysoki, jak poziom comiesięcznych wydatków, ze źródła innego, niż aktywność zawodowa – z pasywnego źródła. Chodzi o planowe zgromadzenie majątku w takiej wielkości, aby przynosił on na bieżąco dochody pokrywające normalne potrzeby osoby, czy rodziny, wolnej finansowo.

Bogactwo – ponieważ jest względne – jest z definicji czymś ekskluzywnym, elitarnym. Wolność finansowa jest dużo bardziej osiągalna – każdy przecież definiuje ją w odniesieniu do własnych potrzeb.  Nauczyciel w gimnazjum w Ostrowie Wielkopolskim może być wolny finansowo, jeśli przychody z najmu jego dwóch odziedziczonych po dziadkach kawalerek będą wyższe, niż koszty jego comiesięcznego – skromnego – utrzymania. Oczywiście, inaczej będzie wyglądał standard życia osoby wolnej finansowo dzięki przychodom z najmu 15 willi w podwarszawskim Konstancinie. Ale obie te osoby będą wolne finansowo, jeśli przychody z najmu pokryją co najmniej 100% ich normalnych comiesięcznych wydatków na utrzymanie ich dotychczasowego standardu życia.

Bogaczką możesz zostać przez przypadek. Możesz wygrać najwyższą wygraną w Totka, lub dowiedzieć  się o ogromnym spadku.  Osiągnięcie wolności finansowej będziesz musiała sobie dobrze zaplanować. Tu nie może być przypadku.   

Myślenie o wolności finansowej powinnaś zacząć od ustalenia jej limitu, bo nie będzie wolny nikt, kto chce mieć wciąż więcej i więcej. Dlatego każdy musi określić sobie satysfakcjonujący go poziom życia.  Co więcej, będziesz musiała ciągle bronić zdefiniowanego limitu. Przed czym? Przed pokusami ciągłego poprawiania swojej jakości życia, a tak naprawdę, to przed zwiększaniem kosztów utrzymania swojego standardu życia.

Punktem odniesienia dla zdefiniowania wolności finansowej są rzeczywiste potrzeby gotówkowe. Zupełnie inaczej jest z bogactwem, ponieważ pokusa gromadzenia jest nieodparta i właściwie nie ma końca, o ile się pułapu wysokości majątku kiedyś nie ustali. Punktem odniesienia w definicji bogactwa jest porównywanie do innych.

Czy osoba bogata może być wolna finansowo? Tak, ale nie jest to łatwe do osiągnięcia. Wysokie koszty bieżącego utrzymania, do którego bogacz i jego rodzina są przyzwyczajeni, stawiają poprzeczkę bardzo wysoko. Jak duże muszą być pasywne dochody, aby utrzymać rozbuchane potrzeby? W tym dużą rezydencję w najlepszej dzielnicy, kolekcję dzieł sztuki, jacht dalekomorski, dom letni nad morzem i luksusowy apartament w Hiszpanii lub w Dubaju? Istnieje wiele osób bardzo bogatych, które są – paradoksalnie – dalekie od osiągnięcia wolności finansowej. Przez to, że nie określiły sobie górnej granicy poziomu konsumpcji. I wydają więcej, niż zarabiają.

Czy wolność finansowa jest możliwa do osiągnięcia przez  człowieka biednego? Tak, chociaż też nie będzie mu łatwo. Przede wszystkim powinien mieć gdzie mieszkać i mieć stałe miejsce pracy. Kolejnym warunkiem  jest zgromadzenie pewnej sumy pieniędzy na wkład własny, który będzie podstawą uzyskania kredytu na pierwszą nieruchomość. Potem musi przez wiele lat utrzymywać wysoki stopień samodyscypliny, przede wszystkim po to, aby nie podnosić swojego standardu życia pod wpływem silnych bodźców zewnętrznych oraz pod wpływem swojej poprawiającej się sytuacji materialnej. I móc po kilku latach ubiegać się o kolejny kredyt hipoteczny.

Czy wynika z tego, że najłatwiej osiągnąć wolność finansową człowiekowi przeciętnemu? W pewnym sensie tak, o ile w miarę nabywania kolejnych źródeł pasywnego dochodu (kolejnych nieruchomości)  potrafi powściągnąć swoją konsumpcję i konsekwentnie inwestować.

Kolejna różnica pomiędzy bogactwem, a wolnością finansową, jest związana z jej trwałością. Znane są przypadki osób bogatych, które potraciły swoje majątki w najrozmaitszych okolicznościach. Wolność finansowa, o ile została zbudowana na solidnych podstawach, na aktywach generujących co miesiąc stabilny strumień pasywnej gotówki, będzie trwać wiecznie. Dobrym przykładem są tutaj przychody ze sprzedaży muzyki, wizerunku, biografii Michaela Jackson’a, które po jego śmierci były nawet wyższe niż za jego życia. A przecież Król Popu jest już całkiem nieaktywny od ponad 6 lat.

Ostatecznie wszystko jednak zależy od determinacji i osobistego celu, do jakiego wolność finansowa ma doprowadzić.

Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz być bogata, aby osiągnąć wolność finansową. Zła to taka, że aby osiągnąć wolność finansową i potem ją utrzymać, powinnaś ciągle żyć na poziomie poniżej swoich możliwości finansowych, nie wydawać wszystkiego, co zarabiasz. Nie jest to specjalnie modna postawa. W dzisiejszych czasach bardziej modne jest życie ponad swój stan, na kredyt, na leasing, na poczet przyszłych premii i przyszłych podwyżek.

Sławek Muturi
Autor pięciu książek oraz bloga fridomia.pl. Założyciel spółek Mzuri oraz Mzuri Investments (www.mzuri.pl), a także crowd fundingowych spółek inwestycyjnych Mzuri CFI (www.mzuricfi.pl)