Lubię to

Baby, wszędzie baby! Kobiece oblicze innowacji

Media coraz częściej i głośniej mówią o przedsiębiorczych kobietach. Konkursy, plebiscyty, rankingi mają promować biznesowe sukcesy pań i inspirować do działania. Kobiety decydują się działać, nierzadko w branżach zdominowanych przez mężczyzn, często w sposób innowacyjny.

W naszym kraju z roku na rok przybywa kobiet na kierowniczych stanowiskach, w radach nadzorczych i zarządach. Polki znajdują się w grupie liderek przedsiębiorczości – są jednymi z najbardziej przedsiębiorczych kobiet w Unii Europejskiej. Nie dziwi więc wciąż rosnąca liczba kobiecych inicjatyw, będących wsparciem dla pań w kwestiach rozwoju osobistego, kompetencji biznesowych czy działalności gospodarczej. Takie spotkania stwarzają znakomitą sposobność nawiązania nowych kontaktów oraz czerpania z doświadczeń koleżanek, które osiągnęły sukces.

Marzenia o własnej firmie, o byciu „na swoim”, nierzadko poprzedzone są doświadczeniem samodzielnej pracy nad projektem. Satysfakcja wynikająca ze zrealizowania pomysłu od początku do końca rozbudza pragnienie wzięcia pełnej odpowiedzialności za własne decyzje biznesowe. Wyjście ze strefy komfortu, jaką niewątpliwie jest praca na etacie, nie zawsze jest łatwą decyzją. Jej podjęcie nieraz wiąże się z długotrwałym procesem i organizowaniem sprzyjających warunków. – Moja firma jest efektem nauki, pasji i ciężkiej pracy. Jej założenie od zawsze było moim celem. Kiedy osiągnęłam niezbędne zasoby i czułam, że jestem gotowa, aby poświęcić pracę na etacie, czas i pieniądze, zaczęłam działać – twierdzi Edyta Kocyk, prezes i współzałożycielka spółki technologicznej Sidly, która działa w obszarze telemedycyny.

Czasem decyzja o rozpoczęciu własnej działalności jest konsekwencją dostrzegania problemów, do rozwiązania których chcemy się przyczynić. – Niektórzy ludzie mają w sobie imperatyw działania, niezgodę na zjawiska, które widzą wokół siebie. Nie taką, która nas wpędza w permanentną frustrację, ale taką, na bazie której tworzy się coś nowego. Niezgodę, która jednocześnie daje poczucie sprawczości i staje się źródłem zmian. A to wszystko podszyte odwagą, pozbawioną strachu przed przeszkodami, które mogą się pojawić – mówi Bianka Siwińska, dyrektor zarządzająca Fundacji Edukacyjnej „Perspektywy”, autorka akcji „Dziewczyny na Politechniki” oraz „Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka”. Ten ostatni projekt, choć stworzony spontanicznie, zyskał ogromną popularność w Internecie. Już blisko 150 tys. osób na Facebooku zdaje się utożsamiać z przesłaniem akcji. – To, że czytamy, winduje naszą atrakcyjność i czyni wyjątkowymi. Do życia, do rozmów, do seksu szukamy osób o podobnej do nas wrażliwości. I wyobraźni. Nie od dziś wiadomo, że wrażliwość człowieka można wyczytać między wierszami jego ulubionych lektur – wyjaśnia Siwińska.

 

Bez odpowiedniej dozy odwagi każdy sukces pozostanie w sferze marzeń. Tę prawidłowość doskonale rozumie biznes. Taką odwagę, prowadzącą do sukcesu, zdefiniować można jako pewność siebie i chęć podjęcia ryzyka, którym towarzyszy świadomość, że własna firma to nie tylko pasmo zwycięstw, ale przede wszystkim niekończący się proces nauki, popełnianie błędów, ponoszenie porażek. To piętrzące się trudności i kolejne wyzwania do pokonania. – Jednak jeśli potrafimy iść do przodu i pokonywać trudności, nie tracąc przy tym energii i pasji, to jest to nasz sukces. Wyzwań, szczególnie na początku, jest wiele, od finansowania aż po działania operacyjne – przyznaje Edyta Kocyk.
 
Przedsiębiorcy napotykają na swej drodze bariery zewnętrzne, systemowe. Do najczęściej wymienianych należą zawiłe i czasochłonne formalności oraz trudności w pozyskaniu środków na finansowanie działalności. Czasami pojawiają się także problemy o charakterze społecznym. – W przypadku realizacji akcji „Dziewczyny na Politechniki” cały czas mierzymy się z zachowawczą mentalnością części społeczeństwa, z niechęcią do zmiany status quo i umysłowym lenistwem. Problemem jest także brak systemowego wsparcia naszych celów przez politykę publiczną państwa. Cała reszta to pestka – mówi Bianka Siwińska. I faktycznie, patrząc na imponujące efekty działań Fundacji Edukacyjnej „Perspektywy”, wspomniana „reszta” wydaje się być nieistotna. – Liczba kobiet podejmujących studia na uczelniach technicznych wzrosła tak bardzo, że trudno w to uwierzyć! Gdy zaczynaliśmy naszą akcję osiem lat temu, dziewczyny na politechnikach stanowiły 30 proc. osób tam studiujących, dziś jest ich już 37 proc. Ta liczba wzrosła – mimo niżu demograficznego – o ok. 24 tys. Dodajmy, że w tym samym czasie liczba mężczyzn studiujących na politechnikach spadła o ponad 16 tys. Efekt jest taki, że obecnie nie ma na uczelniach technicznych wydziału, na którym nie spotka się kobiety. Dlatego nasza akcja stawiana jest za wzór zarówno w Europie, jak i na forum globalnym – opowiada Siwińska.
 

Kobiety nie tylko na dobre zagościły na uczelniach technicznych, ale coraz lepiej czują się w branży IT. I choć ta branża powszechnie uważana jest za zdominowaną przez mężczyzn, to panie z łatwością się w niej odnajdują i odnoszą sukcesy. – Temat kobiet w IT jest coraz częściej poruszany. Zwiększająca się intensywność debat podyktowana jest zachowaniami widocznymi na rynku. Branża nowych technologii tworzy coraz więcej miejsc pracy przy jednoczesnym braku zasobów ludzkich – zauważa Kocyk, która w konkursie Sukces Pisany Szminką Bizneswoman Roku otrzymała nagrodę specjalną w kategorii Kobieta w nowych technologiach.

Zachowania kobiet i mężczyzn w świecie biznesu, ich motywacje i obawy związane z prowadzeniem własnej działalności są zbliżone. Jednak o kobiecej inicjatywie biznesowej, o kobiecej przedsiębiorczości, innowacyjności i sukcesach pań jest głośniej. Rzadko słychać o męskich konferencjach rozwojowych, warsztatach biznesowych czy plebiscytach, w których „sukces w krawacie” grałby główną rolę. Nie można oprzeć się wrażeniu, że kobieca przedsiębiorczość wciąż potrzebuje dowartościowania. Stąd ta potrzeba podkreślania dokonań i udowadniania sobie profesjonalnej wartości. A przecież kobiety w życiu zawodowym realizują się tak jak mężczyźni. Tak samo prowadzenie własnej działalności podszyte jest pasją i sprawia im frajdę.

Według badań przeprowadzonych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości nie ma już sensu mówić o przedsiębiorczości kobiecej i męskiej. Świat się zmienił i podział ten stał się sztuczny. Dawne normy kulturowe sytuujące kobietę poza światem biznesu odeszły do lamusa. Kolejne pokolenia są coraz bardziej otwarte na zmiany i skłonne do podejmowania ryzyka. Dziś każdy właściciel firmy boryka się z podobnymi problemami, napotyka na podobne bariery, ma podobne nadzieje, oczekiwania i obawy. Nie ma znaczenia, czy jest kobietą, czy mężczyzną.
Warto promować polską przedsiębiorczość i jej innowacyjność w ogóle, nie skupiając się na wyliczaniu osiągnięć kobiet i mężczyzn, na podkreślaniu rzekomych różnic między przedsiębiorczością kobiecą i męską. – Obierzmy sobie ambitny cel i dążmy do jego realizacji, koncentrując się na pozytywnych emocjach – radzi Edyta Kocyk.

Anna Tatarewicz
Źródło: Teraz Polska